Siedem Boleści i Radości Świętego Józefa: Zapomniane nabożeństwo, które każdy katolik powinien na nowo odkryć

W czasach, gdy wielu katolików szuka konkretnych sposobów przeżywania wiary pośród zgiełku świata, Kościół zachowuje w swojej tradycji duchowy skarb, który dziś jest zaskakująco mało znany: nabożeństwo do Siedmiu Boleści i Radości Świętego Józefa.

Podczas gdy duchowość chrześcijańska szeroko rozpowszechniła nabożeństwo do Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny, rozważanie cierpień i radości przybranego ojca Chrystusa często pozostawało na drugim planie. A przecież przez całe wieki to nabożeństwo było bardzo umiłowane, zwłaszcza przez świętych, mistyków i zgromadzenia zakonne.

Odkrycie go na nowo może dziś pomóc nam lepiej zrozumieć ukryte życie w Nazarecie, pogłębić postać Świętego Józefa oraz nauczyć się czegoś, czego nasza epoka bardzo potrzebuje: jak żyć wiarą pośród niepewności, ciszy i odpowiedzialności rodzinnej.

Święty Józef nigdy nie głosił kazań, nie pisał listów apostolskich i nie dokonywał publicznych cudów.
A jednak całe jego życie było nieustannym aktem wiary, posłuszeństwa i miłości.


1. Czym jest nabożeństwo Siedmiu Boleści i Radości?

To nabożeństwo polega na rozważaniu siedmiu momentów cierpienia i siedmiu momentów radości w życiu Świętego Józefa, które zazwyczaj są ze sobą połączone.

Każda boleść jest następująca po niej radością.
Każda próba zostaje oświetlona łaską.

Ten duchowy schemat odzwierciedla głęboko chrześcijańską prawdę:

Bóg nigdy nie dopuszcza krzyża, nie przygotowując jednocześnie łaski.

Nabożeństwo praktykuje się zazwyczaj rozważając każde misterium i odmawiając Ojcze nasz oraz Zdrowaś Maryjo, choć istnieje również dłuższa forma modlitwy.

Tradycyjnie odmawia się je w środy (dzień poświęcony Świętemu Józefowi) albo w miesiącu marcu, który jest jemu dedykowany.


2. Historyczne pochodzenie nabożeństwa

Tradycja Siedmiu Boleści i Radości rozprzestrzeniła się szczególnie w XVI i XVII wieku.

Jej rozwój związany jest z dobrze znaną tradycją duchową:
mistycznym doświadczeniem dwóch franciszkańskich braci, którzy przeżyli katastrofę statku.

Według tradycji zostali oni ocaleni dzięki wstawiennictwu Świętego Józefa. Z wdzięczności rozpowszechnili formę modlitwy, którą – jak wierzono – sam Święty Józef zainspirował: rozważanie jego boleści i radości.

Od tego momentu nabożeństwo szybko rozprzestrzeniło się w całej Europie, szczególnie wśród:

  • franciszkanów
  • karmelitów
  • wspólnot zakonnych o charakterze kontemplacyjnym

Z czasem wielu świętych polecało to nabożeństwo, między innymi:

  • św. Teresa z Ávili
  • św. Alfons Maria Liguori
  • św. Bernardyn ze Sieny

Kościół zawsze uważał tę praktykę za prawdziwą szkołę duchową głęboko zakorzenioną w Ewangelii.


3. Teologia boleści i radości

Na pierwszy rzut oka może się wydawać jedynie kolejnym pobożnym nabożeństwem.

W rzeczywistości zawiera ono bardzo głęboką naukę teologiczną.

Święty Józef uczestniczy w tajemnicy Odkupienia w sposób wyjątkowy, ponieważ został wybrany przez Boga, aby strzec dwóch największych skarbów nieba na ziemi:

  • Jezusa Chrystusa
  • Najświętszej Maryi Panny

Jego powołanie było niezwykłe, ale także pełne wewnętrznych prób.

Teologia duchowości uczy, że wielkim darom Boga często towarzyszą wielkie oczyszczenia.

Święty Józef doświadczył:

  • niepewności
  • niebezpieczeństwa
  • prześladowania
  • ubóstwa
  • ogromnej odpowiedzialności

A jednak przeżył również duchowe radości, których żaden inny człowiek nigdy nie doświadczył.

Na przykład:

  • kontemplowanie oblicza Wcielonego Słowa
  • wychowywanie Syna Bożego
  • życie z Najświętszą Maryją Panną

W jego życiu doskonale spełniają się słowa Pisma:

„Kogo Pan miłuje, tego karci.” (Hbr 12,6)


4. Siedem Boleści i Radości Świętego Józefa

Rozważmy teraz każdą z nich.


1. Boleść zwątpienia — radość objawienia

Boleść

Święty Józef odkrywa, że Maryja jest brzemienna, zanim zamieszkają razem.

Ewangelia opisuje jego wewnętrzny niepokój:

„Józef, jej mąż, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić jej na zniesławienie, postanowił oddalić ją potajemnie.” (Mt 1,19)

Wyobraźmy sobie jego wewnętrzną walkę:

  • bardzo kocha Maryję
  • nie rozumie, co się dzieje
  • chce postąpić sprawiedliwie

To jeden z najbardziej dramatycznych momentów Ewangelii.

Radość

Anioł ukazuje mu się we śnie:

„Nie bój się wziąć do siebie Maryi, twojej małżonki, albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.” (Mt 1,20)

Niepokój zamienia się w radość.

Józef rozumie, że jego życie jest częścią planu zbawienia.

Nauka duchowa

Bóg często dopuszcza chwile ciemności, zanim objawi swoją wolę.

Święty Józef uczy nas nie reagować impulsywnie, gdy nie rozumiemy, co Bóg czyni.


2. Boleść narodzin w ubóstwie — radość Zbawiciela

Boleść

Józef przybywa do Betlejem z brzemienną Maryją i nie znajduje miejsca na nocleg.

Mesjasz rodzi się w stajni.

Dla odpowiedzialnego ojca musiało to być bardzo bolesne.

Radość

Jednak Józef ogląda coś, czego żaden człowiek wcześniej nie widział:

Boga, który stał się Dzieckiem.

Przybywają pasterze, aniołowie śpiewają.

Ubóstwo zamienia się w chwałę.

Nauka duchowa

Prawdziwa chrześcijańska radość nie zależy od materialnego komfortu.

Bóg może dokonywać swoich największych cudów w ubóstwie.


3. Boleść obrzezania — radość imienia Jezusa

Boleść

Święty Józef musi przedstawić Dziecię do obrzezania, znaku przymierza, a zarazem pierwszego przelania krwi Chrystusa.

Radość

W tym momencie objawia się imię zbawienia:

Jezus, które oznacza „Bóg zbawia”.

Józef ma przywilej wypowiedzieć to imię po raz pierwszy na ziemi.

Nauka duchowa

Zbawienie zaczyna się od ofiary.

Nawet Dziecię-Bóg wchodzi w historię ludzkości, dzieląc nasze cierpienie.


4. Boleść proroctwa Symeona — radość światła dla narodów

Boleść

Symeon zapowiada, że Dziecię będzie znakiem sprzeciwu.

I mówi do Maryi:

„A Twoją duszę miecz przeniknie.” (Łk 2,35)

Józef rozumie, że przyszłość Dziecięcia będzie naznaczona cierpieniem.

Radość

Jednak Symeon ogłasza również, że Jezus będzie:

„Światłem na oświecenie pogan.” (Łk 2,32)

Józef rozumie, że jego przybrany Syn przyniesie zbawienie całemu światu.


5. Boleść ucieczki do Egiptu — radość ocalenia Dziecięcia

Boleść

Herod chce zabić Dziecię.

Józef musi uciekać w nocy, zostawiając wszystko.

Staje się uchodźcą w obcej ziemi.

Radość

Dzięki jego posłuszeństwu Zbawiciel zostaje ocalony.

Józef staje się bezpośrednim narzędziem Bożego planu.

Nauka duchowa

Bóg powierza wielkie misje ludziom pozornie prostym.

Pokorne posłuszeństwo może zmienić bieg historii świata.


6. Boleść niepewnego powrotu — radość powrotu do Nazaretu

Boleść

Po Egipcie Józef nie wie, gdzie się osiedlić.

Niebezpieczeństwo wciąż istnieje.

Radość

Ostatecznie osiedla się w Nazarecie.

Tam rozpoczyna się ukryte życie Jezusa, pełne pokoju.


7. Boleść zgubienia Jezusa w świątyni — radość odnalezienia Go

Boleść

Przez trzy dni Józef i Maryja szukają Jezusa.

To jedna z najbardziej ludzkich boleści Ewangelii.

Radość

Odnajdują Go nauczającego w świątyni.

Jezus objawia swoją boską misję.

Nauka duchowa

Nawet najświętsze dusze mogą doświadczać chwil pozornej nieobecności Boga.

Jednak Pan zawsze pozwala się odnaleźć.


5. Aktualność tego nabożeństwa

To nabożeństwo może wydawać się dawne.

W rzeczywistości jednak doskonale odpowiada na wyzwania naszych czasów.

Święty Józef jest niezwykłym wzorem dla naszej epoki, ponieważ przedstawia:

  • odpowiedzialnego ojca
  • cichego pracownika
  • wierzącego wiernego pośród niepewności

W kulturze, która często ośmiesza ojcostwo lub umniejsza odpowiedzialność rodzinną, postać Świętego Józefa znów staje się prorocza.

Boleści i Radości uczą czegoś fundamentalnego:

świętość przeżywa się w codziennym życiu.

Nie w spektakularnych gestach, lecz w:

  • trosce o rodzinę
  • uczciwej pracy
  • posłuszeństwie Bogu w codzienności

6. Jak dziś praktykować to nabożeństwo

Odkrycie tego nabożeństwa na nowo jest bardzo proste.

Oto kilka praktycznych sposobów:

1. Odmawiać je w środy

Środa jest tradycyjnie dniem poświęconym Świętemu Józefowi.

Można rozważać jedną boleść i jedną radość w każdym tygodniu.


2. Praktykować je w rodzinie

To nabożeństwo doskonale nadaje się do modlitwy z dziećmi.

Pomaga uczyć je:

  • życia Jezusa
  • znaczenia ojcostwa
  • zaufania Bogu

3. Modlić się nim w chwilach kryzysu

Święty Józef jest szczególnie wzywany jako:

  • opiekun rodzin
  • patron pracowników
  • pomoc w trudnych chwilach

4. Żyć duchowością Nazaretu

Boleści i Radości uczą nas bardzo konkretnej duchowości:

  • przyjmowania prób
  • ufania Bogu
  • odnajdywania radości w prostych rzeczach

7. Święty Józef, nauczyciel dla zranionego Kościoła

Dziś wielu katolików odczuwa niepewność z powodu:

  • kryzysów kulturowych
  • napięć wewnątrz Kościoła
  • szybkich zmian społecznych

Święty Józef pokazuje nam drogę.

On także żył w świecie pełnym niepokojów:

  • pod panowaniem rzymskim
  • z prześladowaniami politycznymi
  • w ubóstwie

A jednak pozostał wierny.

Jego świętość nie była spektakularna.

Była cicha, mocna i stała.


Zakończenie: nabożeństwo warte ponownego odkrycia

Siedem Boleści i Radości Świętego Józefa to coś znacznie więcej niż dawna praktyka pobożności.

To szkoła życia chrześcijańskiego.

Uczą nas, że:

  • wiara przeżywana jest w niepewności
  • cierpienie może stać się łaską
  • posłuszeństwo otwiera drogę do cudów Boga

W świecie pełnym hałasu Święty Józef zaprasza nas do ponownego odkrycia ciszy, zaufania i codziennej wierności.

Być może dlatego Kościół zawsze uważał go za świętego naszych czasów.

Ponieważ dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy mężczyzn i kobiet, którzy potrafią żyć jak on:

bez szukania pierwszeństwa, ale całkowicie oddani planowi Boga.

A może, gdyby wielu chrześcijan odkryło na nowo to nabożeństwo, nauczylibyśmy się ponownie tajemnicy Nazaretu:

że największe dzieła Boga rodzą się w ciszy wiernych serc.

O catholicus

Pater noster, qui es in cælis: sanc­ti­ficétur nomen tuum; advéniat regnum tuum; fiat volúntas tua, sicut in cælo, et in terra. Panem nostrum cotidiánum da nobis hódie; et dimítte nobis débita nostra, sicut et nos dimíttimus debitóribus nostris; et ne nos indúcas in ten­ta­tiónem; sed líbera nos a malo. Amen.

Zobacz także

„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”: zdanie, które streszcza całą historię zbawienia

Każdego dnia, w milionach kościołów na całym świecie, rozbrzmiewa krótkie zdanie o nieskończonej głębi: „Oto …

error: catholicus.eu